01.03.2013

Martisor - święto 1 Marca

Dziś miałam dodać przepis na polędwiczkę wg. Pięciu Przemian, ale w zamian dodam coś co powinno pojawić się u mnie wczoraj :)

I też wszystkiego nie mogę Wam pokazać, bo sesję którą dziś wykonałam, zrobiłam do 2 postów :) Oba dotyczące DIY :) Ale ten następny już za parę dni, więc cierpliwości, będzie modowo :)

A zajawkę tego możecie zobaczyć już dziś.

Dziś będzie o Mărțișor - czyli o starym Rumuńskim święcie na początek wiosny, które jest obchodzone 1 Marca :) który był również uważany za początek nowego roku :) Dla mnie Marzec jest bardzo ważnym miesiącem, takim trochę symbolicznym, trochę sentymentalnym. Wszystko budzi się do życia, ja się urodziłam, w tym miesiącu jest pierwszy dzień wiosny... taki ten miesiąc w pewien sposób dla mnie magiczny.




Ale wracając... Nazwa Martisor jest zdrobnieniem słowa Mart, folkowej nazwy Marca i dokładnie oznacza "mału Marzec". Ale Martisor, Mart i Martigus to również nazwy biało-czerwonego dekoracyjnego sznurka, którym przystraja się różne rzeczy, który podarowuje się innym na dzień 1 Marca :) Taki mały podarunek daje się innym aby kolor biały i czerwony przyniosły im siłę i zdrowie na nadchodzący rok, to również symbol nadchodzącej wiosny. Takie ozdoby nosi się przez cały miesiąc, blisko serca, kiedy to w ostatni dzień Marca, przywiązuje się je do gałązek na drzewach.

A dlaczego wogóle piszę o tym święcie...? Jest pewna kobieta, Denisa, która pochodzi z Rumunii. Bardzo wiele mnie z nią łączy. Studiowałyśmy razem w Anglii, mieszkałyśmy razem, byłyśmy sobie bliskie i nadal jesteśmy. Zawsze noszę ją w moim sercu, wiele wprowadziła do mojego życia i wiele razem przeszłyśmy. Kiedy byłam na półrocznym wyjeździe, z dala od Denisy, dostałam od niej urodzinową przesyłkę, w której była mała Martisor'ka z tortem... Więc wczoraj postanowiłam sama zrobić taką małą Martisor'kę, aby choć w ten sposób być bliżej Denisy :) I chciałam Wam pokazać jak prosto można ją zrobić oraz zdjęcia takich "broszek" zaczerpnięte z różnych stron internetu. 





1. Co potrzebujecie:
- coś na bazę (kawałek tekturki, filcu, ja użyłam stronę z kompletnie zniszczone śpiewnika z nutkami),
- coś na ozdobę (może być to kwiatek, podkowa, słońce, przebiśnieg - coś co kojarzy Wam się z wiosną np lub coś co odpędzi zimę) w moim przypadku wycięta z filcu parasolka, by zaklnąć deszcz oraz piórko, symbol powracającyh do kraju ptaków
- biało-czerwony sznurek, w moim przypadku zrobiłam sama :)
- klej na gorąco, nożyczki, agrafka, nożyczki

2. Najpierw wycinam kształt podstawy, falując boki, nie posiadam nożyczek wycinających no zygzaki itp kształty :)
3. Następnie na gorący klej naklejam piórko i parasolkę oraz stampluje Marzec po Rumuńsku (Martie)
4. Jako, że nie mam biało-czerwonego sznurka, tworzę go sama, zaplatając warkocz z białej i czerwonej muliny :)
5. Następnie robię z niego kokardkę i przyklejam na gorący klej w rogu Martisorki
6. Na koniec doczepiam z tyłu agrafkę i Martisorka jest gotowa do noszenia :)

Chciałabym aby taka tradycja noszenia Martisorek była i u nas, w Polsce :) Ale tymczasem, jednoczę się z moimi wszystkimi Rumuńskimi przyjaciółmi i ślę Wam wszystkim życzenia zdrowia, radości, szczęścia na nadchodzący rok :)



Wasza prawie wiosenna Miss Foch


Martisor'ka z tego roku

Martisor'ka z przed paru lat, którą dostałam na urodziny


Zaczerpnięte z sieci

6 komentarzy:

  1. Świetny blog! Cudowne zdjęcia i bardzo fajne pomysły. Będę tu zaglądać częściej! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Dominika! Dziękuję, że tu jesteś! <3 Mam nadzieję, że będziemy się widywać częściej :)

      Usuń
  2. a ja pierwszy raz o nich słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś zaczniemy naszą własną tradycję? :)

      Usuń
  3. Te Twoje martisorki wygladaja troche inaczej od tych dobrze mi znanych bulgarskich "mini wloczkowych laleczek". Niemniej jednak wszyscy czekamy wiosny i dobrze jest dolozyc troche radosci i innosci hehehe taki mily akcent...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że bułgarskie są inne od rumuńskich, wiem też że to święto istnieje również w Mołdawii, Macedonii i Albanii :) Ja niestety znam tylko rumuńskie :) Inność zawsze górą :) Pozdrawiam Cię słonecznie! :)

      Usuń

Cudownie! Dziękuję za komentarz! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...