Pokazywanie postów oznaczonych etykietą design. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą design. Pokaż wszystkie posty

3.07.2013

MOJA PRACOWNIA

Tak dokładnie!

Dziś zapraszam Was do mojej pracowni... czyli do miejsca, w którym powstają wszystkie dziwności, miejsce w którym robię zdjęcia i pracuję przy komputerze...


Tak naprawdę pracownia powstała dopiero 4 tygodnie temu... zwolnił się jeden pokój w domu mojego M. w którym mieszkamy i po naradach mój M. postanowił, że w tym pokoju będzie moja pracownia (a to pewnie tylko po to aby pozbyć się wszystkich fruwających niteczek po pokoju, w łóżku i wszelkich innych "rupieci" walających się po podłodze, kanapie w naszej części sypialniano-dziennej :D)... Trwało to trochę zanim skończyliśmy remont... Najpierw trzeba było wynieść wszystko z pokoju (który służył jako magazyn...), rozkręcić szafę, załatać dziurki w ścianach, poodkurzać... Pomalowaliśmy pokój Jedynką, wystarczyły dwa krycia (farba idealnie pokryła wszelkie przebarwienia), z czego ostatnie 2 ściany były pokryte ciut rozcieńczoną farbą, gdyż bałam się że mi nie starczy... :) Po umyciu podłogi, okna, wstawiłam wszelkie pudła spowrotem aby nie walały się po łazience i przedpokoju i przystąpiłam do remontu starej szafy i komody :) Ale o tym będzie odrębny post... :D

I viola! Moja pracownia istnieje...



W środku znalazły już swoje miejsce kwiaty z ogrodu, pamiątki, tylko jeszcze czekam na zastrzyk pieniężny aby znalazły się tu również zdjęcia mojego autorstwa na ścianach :) Jest już mały plan, który powolutku realizuję :)

Przestrzeń zmienia się jak w kalejdoskopie, wciąż świeże kwiaty, poprzestawiane dodatki no i wieczny ruch na biurku, które stwierdzam jest za małe! :) Ale to moja wina... biurko zrobił mój M! z użyciem starego Singera jako podstawy, ja się uparłam przy krótkim, a jednak powinno być większe... Ale nic to tam, jak będzie chwila, deski jeszcze są w garażu :)

Okno za dnia :)


I jak Wam się podoba? Już wkrótce oficjalne otwarcie studia, tak zwany dzień otwarty, gdzie będzie można mnie odwiedzić, zobaczyć jak pracuję, zrobić sobie zdjęcie, a może nawet wygrać sesję zdjęciową wykonaną przeze mnie :D Ale o tym już wkrótce! :)

Miłego oglądania kochani (wiem, wiem... mnóstwo zdjęć... nie mogłam się powstrzymać!!) i do usłyszenia! :D Za 2-3 dni post z udziałem ciuchów :D

Buziaki!

Nadająca z pracowni, Wasza Miss Foch





















Okno wczesnym wieczorem

11.06.2013

INDUSTRIALNE LITERY

Jestem... znów malutka przerwa, ale to ze względu na moją sezonową pracę...

Moje życie w okresie wiosenno-letnim to jedne wielkie szaleństwo, godziny spędzone w aucie, miliony zdjęć, tryliony godzin przed komputerem przy obróbce :) Ale kocham to, to mnie napędza do życia :)

Ale ale... spokojnie. Dziś będzie o industrialnych literach, które świecą, zrobionych na potrzeby sesji narzeczeńskiej jednej z moich par ślubnych, które będę w tym roku fotografowała :) Litery były inspirowane cudownym wpisem na blogu, który uwielbiam śledzić :) Jako, że takich nigdzie w Polsce nie można dostać, postanowiłam, zrobić je sama :)



Zrobiłam 3 litery: A, & i A, są to oczywiście inicjały mojej pary :) I powem Wam, że w przeciągu paru godzin można mieć w domu namiastkę vintageowych znaków prosto z amerykańskich fabryk :) Nakład pieniężny na ich zrobienie jest minimalny, ale za to potrzeba dość dużo czasu i cierpliwości :)

Moje zdjęcia powstały na przeciągu 3 dni, gdyż samo wycinanie i sklejanie liter zajęło mi 5 godzin (tych nocnych... ;) ), następnego dnia malowanie, a 3 dnia montowanie światełek i sesja zdjęciowa :)

Ale przejdźmy do konkretów... Czyli, jak to zrobić :)


1. Potrzebujemy:
- 2 x arkusz grubego papieru (tektura, karton) grubości 1,5 mm wielkości 70x100cm (za moje zapłaciłam 2zł za arkusz)
- linijka, ołówek
- nóż do tapet lub skalpel do papieru
- klej na gorąco (zużyłam 4 pałeczki kleju na 3 litery)
- lampki choinkowe, bądź inne, najlepiej białe (w moim przypadku były dostępne tylko czerwone)
- szablon z literami bądź sprawna ręka do rysowania
- dużo cierpliwości i siły :)


2. Najpierw na szablonie rysuję ołówkiem literę. Moje "A" mają po 45cm wysokości i 40cm szerokości, litera "&" ma 40cm wysokości.
3. Następnie wycinam litery nożyczkami
4. Na powierzchni zaznaczam miejsca gdzie będą wycięte dziurki na lampki, zaznaczam je co 6 centymetrów, tyle aby kabel łączący lampki był delikatnie luźny
5. Następnie wycinam dziurki (tu przydał się mój dziurkacz do materiałów oraz silna ręka mojego M.)
6. Następnie z drugiego arkusza wycinam długie pasy szerokości 8cm aby okleić literę dookoła, nadając jej trójwymiarowości. Pasy dzielę kreską, z jednej strony 5cm, z drugiej 3cm i odrysowuję każdą jedną krawędź litery odzielając je kreską. (3 centymetry będą od tylnej strony liter, po to aby kabel od lampek był schowany, a 5cm będzie od przodu)
7. a następnie zaginam tak aby pasowałykształtem do liter i zaczynam przyklejać dookoła litery za pomocą gorącego kleju.
8. Po wyschnięciu, maluję czerwonym sprayem, wiadomo, można użyć każdego koloru :)
9. i czekam aż wyschną (tu przydał się znów mój M. który dzielnie malował litery, kiedy ja pracowałam w Warszawie)
10. Po wyschnięciu, zakładam lampki od tyłu
11. i każdą zabezpieczam taśmą aby nie wyleciały :)

I gotowe!! :) Podoba Wam się??? :)



Litery gotowe... Te zrobiłam dla moich cudownych klientów na sesję, będą też użyte na weselu. Ale już mnie korci aby zrobić sobie taką właśnie lampkę do nowej pracowni która powstaje, z jakimś fajnym napisem :) Może macie dla mnie jakieś propozycje?? :) Będę czekać... Powiem tylko, że pracownia będzie zarazem studiem fotograficznym, szwalnią, warsztatem i miejscem gdzie będę przyjmować moich klientów :) Czekam na Wasze propozycje!! :) 

A zdjęcia wiadomo... poniżej :) Jest tam też parę zdjęć z ów sesji z moją parą, gdzie zostały użyte literki :)

Wasza oświecona Miss Foch








12.02.2013

Dzień 12 - niewalentynkowe szaleństwo! :)

Zabijcie mnie, powieście, co tam tylko ze mną chcecie zrobić :D Dziś nie będzie walentynkowo, dziś będzie wnętrzniarsko :D Ale nie zapomniałam o Was! :) Jutro i pojutrze będą cudowne Walentynkowe pomysły :) Obiecuję Wam to!

Dziś chciałam Wam przedstawić moja siostrę Anię i jej cudowne dzieła, które dzisiaj razem stylizowałyśmy i fotografowałyśmy cały dzień! :) (stąd mój brak walentynkowego posta)



Moja siostra (tak jak i ja i moja mama - o mojej mamie jeszcze usłyszycie) ma cudowne zdolności manualne :) Potrafi tworzyć piękne ozdoby, dekoracje, zawsze dba o to aby stół świąteczny wyglądał niepowtarzalnie i żeby w domu było "domowo" :) A dzisiaj chciałam Wam pokazać jakie piękne cuda stworzyła! Są to przepiękne drewniane wieszaki na ścianę do kuchni, do przedpokoju, łazienki jak i również wezgłowia do sypialni :) Mają swój niepowtarzalny urok, są przyozdobione literami lub dekoracjami z farby :)

Dajcie znać co myślicie o tych wytworach? Podobają Wam się? :)

A tymczasem zostawiam Was z tymi niepowtarzalnymi dekoracjami dla Waszego domu :) I wracam jutro z praktycznym walentynkowym upominkiem, który bardzo łatwo zrobić z kilku zdjęć!

Do usłyszenia jutro!

Wasza roztargniona Miss Foch

Cudowny wieszak do przedpokoju z napisem HOME






Wieszak na kuchenne ściereczki z napisem KITCHEN






 Wezgłowie do sypialni z napisem LOVE ME np dla zakochanych





wieszak na ręczniki, szlafroki i inne wymysły do łazienki z napisem TOWELS








wezgłowie dla par tuż po ślubie z napisem JUST MARRIED







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...